Czy mogę nurkować w Hurghadzie, jeśli nigdy tego nie robiłem?
Tak. Karta w kieszeni nie jest potrzebna. Nie musisz pływać jak zawodowiec. Pierwszego dnia nie gonimy metrów. Uczymy oddychać pod wodą i stoimy obok.
Jak ten dzień wygląda naprawdę
- Rano
- Odbieramy z hotelu. Na łodzi jest kawa i krótka rozmowa: co umiesz, czego się boisz. Ta rozmowa znaczy więcej niż jakikolwiek film oglądany w nocy.
- Przy drabince
- Sprzęt dobrany pod Ciebie, nie z wspólnej kupy. Najpierw maska na stopniach. Potem schodzimy razem.
- Pod wodą
- Ktoś jest obok cały czas. Powiesz stop, stoimy. Ryby podpływają bliżej, kiedy nikt nie macha rękami do zdjęcia.
- Powrót
- Ten sam transfer. Jeśli dzień usiadł w klatce, napisz o jutrze, póki sól jest jeszcze na skórze.
Co zabrać
- Strój kąpielowy.
- Krem, jeśli łatwo się palisz.
- Resztę zostaw w pokoju. Ręcznik i sprzęt są na łodzi.
Czego nie musisz brać do głowy
- Doświadczenia. Po to jest ten dzień.
- Własnego sprzętu. Dajemy wszystko.
- Wstydu, że inni już umieją. Na prywatnej łodzi nie ma tłumu, któremu trzeba coś udowadniać.
Jeśli od samej myśli jest już ciepło, napisz. Ułożymy dzień pod Ciebie, nie pod rozkład cudzego kutra.
Inni pytają też
Dlaczego nie łódź z hotelu?Recepcja sprzedaje miejsce na pełnym kutrze. Taki dzień bywa w porządku. Jest też głośny, ustawiony pod zegar, a przewodnika dzielisz z tuzinem aparatów. Prywatny dzień jest cichszy. Plan zgina się pod ciebie.Kurs PADI w Hurghadzie bez fabrycznej grupyKurs jest. Grupa zostaje mała. To nie fabryka, która w trzy dni otwiera wodę i zapomina twarz. Pracujesz z Redą, a klasą jest samo morze.
