Dlaczego nie łódź z hotelu?
Recepcja sprzedaje miejsce na pełnym kutrze. Taki dzień bywa w porządku. Jest też głośny, ustawiony pod zegar, a przewodnika dzielisz z tuzinem aparatów. Prywatny dzień jest cichszy. Plan zgina się pod ciebie.
Co się zmienia, kiedy łódź jest wasza
- Kto na pokładzie
- Wasi ludzie. Nie zbieranina, która przed wami wpadła do trzech hoteli.
- W wodzie
- Przewodnik jest z wami, nie liczy głów na końcu kolejki. Chcecie pobyć dłużej nad jedną koralowcem, zostajecie.
- Tempo
- Nikt nie puka w zegarek, bo jeszcze dwudziestu gości chce obiad o stałej minucie.
- Potem
- Pamiętacie twarz i imię. Tak rezerwuje się kolejny dzień, nie z plakatu w lobby.
Dla kogo to jest
- Dla pary, która chce dzień bez obcych.
- Dla znajomych, którzy już nurkują i mają dość chodzenia stadkiem.
- Dla kogoś, kto próbuje pierwszy raz i nie chce widowni.
Czym to nie jest
- Tanimi biletami grupowymi z naklejką private.
- Wyścigiem zaliczyć dwie spoty i zdążyć na hotelowe show.
- Dniem, w którym swoje pytanie krzyczysz przez dziesięć obcych ramion.
Jeśli już wiesz, że hotelowej łodzi nie chcesz, napisz to w pierwszym zdaniu. Reda odpowie żywym planem i żywą ceną, nie nazwą pakietu.
Inni pytają też
Czy mogę nurkować w Hurghadzie, jeśli nigdy tego nie robiłem?Tak. Karta w kieszeni nie jest potrzebna. Nie musisz pływać jak zawodowiec. Pierwszego dnia nie gonimy metrów. Uczymy oddychać pod wodą i stoimy obok.Kurs PADI w Hurghadzie bez fabrycznej grupyKurs jest. Grupa zostaje mała. To nie fabryka, która w trzy dni otwiera wodę i zapomina twarz. Pracujesz z Redą, a klasą jest samo morze.
